- 4 months ago
Max Payne 2 to klasyk, który na papierze mógł kompletnie nie wyjść. A jednak się udało i stał się grą wręcz kultową. Kuba wraca do tej produkcji, by opowiedzieć Wam o jej niuansach!
Category
🎮️
GamingTranscript
00:00ŁAŻNOWANIE
00:02He was a serial killer.
00:04Dobry sequel gry dziś być może brzmi jak oksymoron.
00:07Powstający na prędce sequel brzmi już w ogóle jak receptura na tragedię.
00:11A jednak Remedy wysmażyło Maxa Payna 2 w rekordowym czasie,
00:15nie pozbawiając go fenomenalnych walorów smakowych,
00:18stworzyło coś, co w moim odczuciu po dziś dzień jest kontynuacją idealną.
00:24Niedługo po premierze pierwszego Maxa Payna, 5 grudnia 2001 roku,
00:28Take-Two Interactive ogłosiło, że zakupiło prawa do marki Max Payne
00:32od Remedy i 3D Realms oraz, że planuje stworzyć kontynuację.
00:36W maju 2002 roku ogłoszono, że prace nad sequelem zlecono ponownie Remedy właśnie
00:42i premiera zaplanowana jest na rok 2003.
00:46Twórcy mieli zatem naprawdę mało czasu, by przygotować coś,
00:50co do równa pierwszej części przygód detektywa,
00:53nie wspominając o zrobieniu tego jeszcze lepiej.
00:56Tempo było szaleńcze, oczekiwania ogromne,
00:59a sam Lake wspomina, że i ambicje przyświecające studiu nie zostawały w tyle.
01:04To, co działało, miało działać nadal,
01:06a to, co potrzebowało szlifu, należało szlifować.
01:09Jak gdyby jutra miało nie być.
01:11To chyba najczęściej eksploatowana fraza,
01:14kiedy pyta się twórców o ambicje przy tworzeniu sequeli,
01:17ale tutaj, w tym przypadku Remedy naprawdę się to udało.
01:21Max Payne 2 korzysta z tego samego silnika co część poprzednia,
01:26natomiast jest to silnik w znacznym stopniu podrasowany
01:29i korzystający z palety na tamte czasy przełomowych technologii.
01:33Tworze postaci są już nareszcie animowane.
01:36Motion Capture potrafi zdziałać cuda.
01:39Szereg graficznych efektów i filtrów fantastycznie upiększa grze.
01:43Ale uwaga! NTL Yasing wymaga naprawdę dobrej karty graficznej.
01:47Ostrożnie!
01:48Gra pod względem technologicznym nie była rewolucyjna,
01:52ale pomimo, że nie korzystała już z wówczas dostępnego DirectX 9,
01:56to zaskakująco dobrze symulowała bajery,
01:59z których najnowsze gry mogły korzystać.
02:01Pokroił świetnych lustrzanych odbić,
02:03shaderów czy fikołków z generowaniem iluzji,
02:06które tak licznie pojawiają się w snach głównego bohatera.
02:09No i jest jeszcze fizyka, ale ten temat rozwinę jeszcze za chwilę,
02:13bo zamknąć go w jednym zdaniu to wstyd.
02:16Skoro modele postaci mogły teraz przekazywać gestami i mimiką więcej emocji,
02:21to cutscenek na silniku gry pojawiło się więcej,
02:24choć naturalnie te komiksowe przerywniki między poziomami ponownie powróciły.
02:28I znowu połowicznie dzięki oszczędności czasu
02:31i połowicznie ze względu na budowanie narracji w ten charakterystyczny sposób.
02:36Fundamentalną zmianą było podmienienie twarzy tytułowego gliny.
02:40Pomimo sympatii graczy Sam Lake z zatwardzeniem ustąpił miejsca Timothiemu Gibbsowi,
02:45choć jego głos to nadal wybitny James McCaffrey.
02:49Generalnie większy budżet pozwolił na zatrudnienie faktycznych aktorów,
02:53więc i np. Mona Sachs także doczekała się recastingu.
02:56By rzucić kolejnym oklepanym frazesem, tu znajdującym jednak idealne zastosowanie,
03:01nie było rewolucji, ale solidna ewolucja.
03:04Wszystko co dało się obiektywnie doszlifować zostało podrasowane.
03:09Wydawałoby się, że historia Maxa została zamknięta.
03:12Ludzie winni tragedii jego rodziny ponieśli konsekwencje.
03:16Zemsta jak wściekły pies kąsa.
03:19Maksiu wrócił do pracy w NYPD, ale dla skrzywionego człowieka nie ma odpoczynku,
03:24bo oto zepsuty Nowy Jork ponownie wyciągnął po niego swoje macki,
03:28łudząc odrobiną szczęścia wizją katartycznych strzelanin oraz uzależnieniem od cukiereczków.
03:34Co jednak dziwne, w tej masakrze, która rozgrywa się w skąpanym w nocy oraz ulewie mieście,
03:40z czasem coraz bardziej wyraziste staje się, że Max Payne 2, upadek Maxa Payna, to historia miłosna.
03:47Nie ma tu co prawda tajemniczego pamiętnika, skrzynki na listy podróżującej w czasie,
03:52czy wampira umawiającego się z nastolatką.
03:54Jest za to gorycz, strzelaniny, niezaspokojona zemsta, strzelaniny, śmierć, nieprzepracowana żałoba, strzelaniny oraz strzelaniny.
04:04Bardzo ważną rolę w historii, teraz znacznie bardziej rozbudowanej względem jedynki,
04:09odgrywa wspomniana wcześniej Mona Sachs, kobieta równie tajemnicza co mordercza.
04:14Kobieta, która w zasadzie nie wiedzieć jak oszukała śmierć i swoim niespodziewanym powrotem namieszała Maxowi w głowie jak wysokiej klasy blender.
04:23Detektyw Payne chce po prostu rozwiązać kwestie tajemniczych sprzątaczy,
04:27czyli jakiejś ewidentnie zorganizowanej grupy przestępczej działającej pod przykrywką firmy sprzątającej,
04:33a to wszystko w jakiś dziwny sposób mieszają się oczywiście duchy przeszłości.
04:37Max na cukrowym haju od jedzenia cukierków próbuje się w tym wszystkim jakoś odnaleźć.
04:43W międzyczasie ktoś próbuje go naturalnie zabić, wybucha wojna gangów,
04:47ktoś go cały czas śledzi, no paranoja pełną głębą.
04:50Trudno już powiedzieć co jest prawdą, a co iluzją od jedzenia cukierków i zapijania sokiem jabłkowym,
04:56bo przeszłość regularnie dogania naszego bohatera w postaci flashbacków i ruminacji.
05:01Narkotyczne, przepraszam, cukierkowe sny mieszają się z fikcją.
05:05Cynizm przeplata się z absurdem, bo w tym bezlitośnie szarym świecie
05:09trzeba nagle eskortować kapitana bejsbologłowego z głową nie mieszczącą się w drzwiach.
05:14Towarzyszymy w tym wszystkim Maxowi, ale każda droga jaką obierze
05:18zdaje się w końcu prowadzić go prędzej czy później do mony.
05:22Femme Fatale tej historii, która jest tak bardzo Femme Fatale,
05:26że żadna inna Femme Fatale nie jest tak bardzo Femme Fatale jak ona.
05:31Ale Remedy udowodniło już wcześniej, że po sztampę sięga w pełni świadomie
05:35i potrafi się nią dobrze posługiwać, bo te postaci, które widzimy w drugim pejnie,
05:39relacje jakie je ze sobą łączą bądź dzielą, po prostu działają.
05:44Gdzieś na poziomie instynktownym gracz od razu rozumie ich dynamikę
05:48i może płynnie i sprawnie przejść do zagłębiania się w do bólu
05:52noirowe przemyślenia Maxa. Pełno tu tropów i frazesów, jakie znamy już bardzo dobrze.
05:57Nawet wyjście z gry ponownie nie ogranicza się do kliknięcia na tak
06:01po pytaniu czy naprawdę chcesz zakończyć grę. To wewnętrzny monolog Maxa.
06:05Czułem się zmęczony i stary. Nie poznawałem w lustrze swojego odbicia,
06:11ale byłem zbyt przerażony.
06:13Historia kończy się w bardzo gorzki dla Maxa sposób.
06:16Nie ma tu happy endu, są tylko kolejne dziury po kulach kalibru
06:19zdrada przyjaciela oraz śmierć ukochanej, choć nie do końca.
06:23Kiedy ukończymy grę na najwyższym poziomie trudności,
06:26który trzeba sobie odblokować przejściem gry na poprzednich poziomach lub modami,
06:30ostatni panel komiksowy różni się nieznacznie od tego kanonicznego,
06:34dając graczowi nadzieję, że być może jest jakiś mały, minimalny promil szansy,
06:39że w życiu Maxa ponownie, choć na chwilę, przestanie padać.
06:43Gameplayowo Max Payne 2 również raczej rozwinął pomysły części pierwszej,
06:47czy też być może zrealizował je z zauważalnie większą gracją.
06:51Strzelaniny nadal są kluczowym elementem rozgrywki.
06:54Nie ma tu miejsca ani czasu na chowanie się za osłonami.
06:57Gra przez większość czasu zachęca nas do agresywnego parcia do przodu,
07:01bo w ruchu trudniej nas trafić, a eliminując kolejnych przeciwników
07:05uzupełniamy klepsydress bullet timem.
07:07Ten pomysł rozbudowano dodatkowo o mały, acz istotny szczegół.
07:11Kiedy w trakcie korzystania ze spowolnienia czasu wykańczamy bandzorów serią,
07:15to każdy kolejny pozbawiony życia oprych spowalnia czas w jeszcze większym stopniu,
07:20jednocześnie nie mając niemal żadnego wpływu na Maxa.
07:23To czyni z Maxa Payne 2 grę właściwie superbohaterską.
07:27Nie dlatego, że nie możemy umrzeć, bo Maxu spada z karuzeli równie łatwo co w części pierwszej,
07:32ale dlatego, że dostajemy przepotężne narzędzie do likwidowania hord wrogów.
07:36Znany nam już arsenał poszerzył się o nowe Gnaty,
07:39a poza tymi nowymi pokawkami pokroju klasycznego kałacha,
07:42możemy także wyposażyć się na przykład w dwa Desert Eagle na raz.
07:46To prawda, że to jazda po bandzie, ale to świetna kontynuacja kierunku,
07:50który obrał już pierwszy Max Payne i inspiracje kinem Johna Wu,
07:54czy nawet już tym Matrixem świetnie sprawdzają się podczas efektownych strzelanin.
07:59Kiedy wpadasz do pokoju pełnego bandytów wyposażony w dwa naładowane ingramy,
08:03nie czujesz się otoczony przez przeważające siły wroga.
08:06Otaczają cię ponownie jak w jedynce, jedynie strach i martwe ciała.
08:10To odczucie pełnego finezji tańca wśród ołowiu nadal nam tu często towarzyszy
08:16i jest zwyczajnie potężnie podkręcone w dużej mierze za sprawą, proszę o werble, fizyki.
08:23Mało która gra tak wspaniale i w tak nieoczywisty sposób
08:26zyskała na implementacji systemu Havok jak właśnie Max Payne 2.
08:30Kiedy myślimy o świetnej fizyce w grach, to naturalnie kojarzy nam się system zniszczeń z Red Faction,
08:35czy kreatywne posługiwanie się Gravity Gunem w Half-Life 2.
08:39Tu jednak fizyka nie służy tyle gameplayowi, samemu w sobie,
08:43nie tyle urozmaica go, by dopiero on lepiej działał na nasz ośrodek nagrody.
08:47Fizyka jest bezpośrednią częścią tego, dlaczego tak przyjemnie gra się nadal po tylu latach w Max Payne 2.
08:54Wspomniany Bullet Time, kiedy go już sobie odpowiednio spotęgujemy,
08:57spowalnia niemal wszystko wokół Maxa, poza nim samym oraz jego pociskami.
09:03W praktyce wypluwamy więc ołów także ze znacznie większą częstotliwością,
09:07co z kolei sprawia, że pokonani przeciwnicy są w stanie dosłownie fruwać po całym pokoju,
09:13bo reagują na każdy przyjęty na klatę pocisk.
09:16A kiedy dostają w nogę albo w rękę, to również upadają inaczej,
09:20dzięki bardzo dobremu systemowi Ragdoll.
09:23Dopiero kiedy widziało się to po raz pierwszy, człowiek zdawał sobie sprawę,
09:27czego brakowało mu podczas strzelanin w jedynce i tak już bardzo dobrych.
09:31Bo tam pokonani przeciwnicy kładli się raczej według zaplanowanych z góry animacji.
09:35Ewentualnie, jeśli wokół nich wybuchł granat, to po prostu fruneli na jakiś dystans.
09:41Tutaj to my jesteśmy upiornymi marionetkarzami, którzy odrzucili sznurki na poczet ręcznych armat.
09:47Na Ragdollach przeciwników się nie kończyło, bo kiedy ciała uderzały na przykład o stertę kartonów,
09:52te odfruwały na boki w efektowny sposób.
09:55Overkill to słowo klucz.
09:57Fizyka służy tu potęgowaniu feedbacku jaki mamy ze strzelania.
10:01To coś, co nawet dziś niewiele gier potrafi zrobić naprawdę dobrze.
10:04W dwójce po raz pierwszy wcielamy się także epizodycznie w monę, choć w samym gameplayu nie zmienia to oczywiście zbyt wiele,
10:11poza misjami, w których musimy ochraniać Maxa przy pomocy karabinu wyborowego.
10:15System strzelania w połączeniu z czasem nieco niezręcznym poruszaniem się potrafił nam napsuć nieco krwi,
10:21bo czasem tu czy tam zabrakło precyzji, ale nadal w mało której produkcji od tego czasu strzelaniny potrafią tak nacieszyć oko,
10:29rosnąc czasem niemal do rangi gun katy z Equilibrium.
10:33A już nawet nie wspomnę, że mody potrafiły podkręcić to jeszcze bardziej.
10:37Kiedy huki wystrzałów i wrzaski winiątek cichną, nie zostajemy bynajmniej z ciszą,
10:42bo coś, co zdecydowanie zasługuje na pochwałę, a rzadko kiedy jest chyba należycie doceniane w kontekście drugiego Maxa Payna, to ścieżka dźwiękowa.
10:50Do wspomnianych świetnych aktorów głosowych ponownie wróciła dwójka kompozytorów muzyki z części pierwszej.
10:56Kartcy Hataka oraz Kim Mokajasto zaprosili do współpracy jednego z członków genialnej apokaliptiki wraz z jego wiolonczelą i smyczki w ogóle robią tu fenomenalną robotę.
11:08Główny motyw nabiera jeszcze większego impetu emocjonalnego, a obok nostalgicznych i gorzkich kompozycji jestcie w stanie nagle z zaskoczenia wziąć na przykład elektroniczne, jakieś takie industrialne arcydzieło w postaci utworu Mona The Professional, które nie ukrywam mam zapętlone w głowie od jakichś 15 lat.
11:27Fenomenalnie buduje się tu klimat muzyką i jak o atmosferze gry mówi się bardzo dużo, tak mam wrażenie, że muzyka pozostaje gdzieś w cieniu.
11:34Chyba, że się mylę, dajcie znać.
11:36Wyjątkiem na pewno pozostaje początek długoletniej współpracy Remedys z zespołem Poets of the Fall w postaci singla Late Goodbye, a zresztą i sami muzycy mają w grze swoje cameo.
11:47Po drugim Maxie czasami widać, że powstawał jednak przy ograniczonych środkach i przede wszystkim ograniczonym surowo limicie czasowym.
11:54Modele postaci pobocznych powtarzają się częściej niż Kevin sam w domu w telewizji, tak samo zresztą jak aktorzy głosowi.
12:01Nawet to jednak nie było w stanie powstrzymać twórców przed stworzeniem rewelacyjnej gry i wrzuceniem jeszcze do niej masy smaczków.
12:09Polecam czasem podsłuchać dialogów sprzątaczy czy poszlajać się po lokacjach.
12:12Jest tu tego wszystkiego jeszcze więcej niż w części pierwszej, a wiele z tych smaczków jest teraz bardziej interaktywnych.
12:19Jeśli zasłonicie gliną widok na telewizję, to odchylał się na boki i ochrzanią Maxa, że matka szyba tata szklarz.
12:25Swoją drogą fani soap opery Lords and Ladies oraz dreszczowca Adres Unknown zbierzcie się.
12:31Kopalnią smaczków jest też odwiedzany dwukrotnie interaktywny park rozrywki bazujący na slapstickowym fikcyjnym horrorze,
12:38który to jednak mocno gra na surrealizmie, czymś z czym potem Remedy z kolei romansowało znacznie bardziej przy okazji Alana Wake'a.
12:45Nie jestem w stanie ukryć, jak pewnie zauważyliście, że dla mnie Max Payne 2, upadek Maxa Payna, to jedna z najważniejszych gier z jakimi miałem kontakt,
12:54ale zgodzicie się chyba, nawet jeśli patrzycie na to nieco bardziej na chłodno, że ta produkcja naprawdę zestarzyła się całkiem godnie.
13:01A jeśli jak ja nadal mocno jaracie się Maxem Paynem, to usiądźcie razem ze mną i dalej poczekajmy tym razem już wspólnie na remake.
13:08Ale bez poganiania Remedy nie chcemy, żebyście zrobili coś za szybko.
13:12Niech będzie później, ale lepiej.
13:14Zwłaszcza, że Max Payne 2 zestarzał się tak dobrze.
13:17A ja tymczasem dziękuję Wam za uwagę, trzymajcie się, cześć!
Comments